Skip to content
Szybka wysyłka
Na rynku od 2013 roku
Tysiące pozytywnych opinii
30 dni na zwrot
Xiaomi 18 Pro i 18 Pro Max — ekran na plecach, optyka Leica i premiera 23 września
20 września 202611 min czytania

Xiaomi 18 Pro i 18 Pro Max — ekran na plecach, optyka Leica i premiera 23 września

Xiaomi 18 Pro i 18 Pro Max debiutują 23 września 2026. Xiaomi potwierdza dotykowy ekran w wyspie aparatu, podwójne 200 Mpix Leica i baterie 7000 oraz 8500 mAh.

Xiaomi pokaże serię 18 Pro w środę 23 września 2026 o godzinie 19:00 czasu chińskiego — czyli o 13:00 w Polsce. Data widnieje na plakacie jesiennej konferencji, który trafił do sieci, a cała kampania kręci się wokół jednej rzeczy: dotykowego ekranu wbudowanego w wyspę aparatu.

Hasło przewodnie kampanii brzmi „o jedną stronę więcej, tysiące możliwości”.

Uwaga: artykuł powstał przed prezentacją. Opiera się na materiałach promocyjnych, które wyciekły do sieci przed premierą — wyglądają na przygotowane przez Xiaomi, ale producent ich oficjalnie nie opublikował. Traktuj wszystkie liczby jako wysoce prawdopodobne, nie potwierdzone. Pewność będzie 23 września.

Ekran na plecach, czyli o co tu naprawdę chodzi

Wyspa aparatu to szeroki, poziomy prostokąt z zaokrąglonymi rogami. Po lewej stronie siedzą dwa duże obiektywy ułożone jeden nad drugim, a całą prawą część zajmuje kolorowy, dotykowy wyświetlacz. Poniżej wyspy, już poza nią, jest jeszcze podłużny moduł z trzecim oczkiem i diodą doświetlającą.

Xiaomi nazywa tę funkcję kartami aplikacji na tylnym ekranie. To nie jest ozdobnik pokazujący godzinę — choć Xiaomi samo zastrzega drobnym drukiem, że zawartość kart na pokazowych grafikach generuje AI, a obrazy są poglądowe. Na pokazanych grafikach ekran obsługuje między innymi:

  • licznik wypitej wody z przyciskiem „+1 szklanka”,
  • minutnik do jajek z trzema trybami: 6 minut na płynne żółtko, 8 na półpłynne, 10 na twarde,
  • kalkulator kofeiny — Americano 225 mg, Flat White 195 mg, Latte 150 mg,
  • timer pomodoro z sesją 25 minut, z pauzą obsługiwaną wprost z pleców telefonu,
  • odliczanie dni do koncertu, kartę zamówienia jedzenia i losowanie zestawu ćwiczeń.
Teaser serii Xiaomi 18 Pro: tapeta na tylnym ekranie zmienia się jak karuzela.

Platforma jest otwarta na zewnętrznych partnerów: na materiałach widać osiem kart, w tym Starbucks, Haidilao, Meituan, Keep i Damai, a do tego karty przygotowane przez twórców internetowych.

Drugie zastosowanie jest prostsze i pewnie ważniejsze na co dzień: ekran działa jako podgląd do selfie robionego głównym aparatem, z trybami wideo, zdjęcie i portret. Xiaomi zastrzega przy tym w drobnym druku, że postać na pokazowym selfie oraz zawartość karty z licznikiem wody zostały wygenerowane przez AI, a grafiki są poglądowe.

Wszystko może trafić na tylny ekran

Osobna gałąź kampanii — pod hasłem „wszystko może trafić na tylny ekran” — pokazuje ekran jako miejsce na animowaną maskotkę. Zestaw licencji robi w Chinach wrażenie: postacie z „Battle Through the Heavens”, eksponaty z chińskiego programu telewizyjnego „Skarby narodowe” (figura oficera z dynastii Qin, maska z brązu z Sanxingdui, ceramiczne figurki z okresu Wei Północnej), a z zachodniej klasyki Van Gogh i „Dziewczyna z perłą”.

Można też wgrać zdjęcie własnego zwierzaka — system rozpoznaje jego cechy i buduje z nich animowaną postać.

Animowane figurki 3D na tylnym ekranie — od Xiao Yana po „Dziewczynę z perłą”.
Wgrane zdjęcie zwierzaka zamienia się w animowaną maskotkę na plecach telefonu.
Karty aplikacji na tylnym ekranie Xiaomi 18 Pro — zestawienie

AI dokleja do zdjęcia kogoś, kogo przy tobie nie było

Drugą funkcją, której poświęcono osobny teaser, jest AI wspólne zdjęcie. Hasło brzmi „zrób wspólne zdjęcie ze wszystkim, o czym marzysz”. Na filmie zdjęcie osoby i postać z gry zlewają się w jedno ujęcie, na którym oboje pozują ramię w ramię.

Teaser funkcji AI wspólne zdjęcie — dwa osobne kadry scalone w jeden.

Ekran, którego sąsiad w metrze nie przeczyta

Dzień po plakacie specyfikacyjnym Xiaomi pokazało kolejną funkcję serii: ekran prywatyzujący. Nie działa tak, jak folie prywatyzujące, które przyciemniają cały wyświetlacz. Tutaj czernieją wybrane prostokąty, a reszta ekranu zostaje jasna i czytelna.

Film pokazuje to w pięciu sytuacjach. W metrze przychodzi powiadomienie i z boku widać w jego miejscu czarny prostokąt, podczas gdy zegar, widżety i tapeta pozostają widoczne. W kawiarni aplikacja do zamawiania kawy jest w pełni czytelna, a unoszące się nad nią okienko czatu czarne. W biurze przy podzielonym ekranie jedna połówka jest zaczerniona, druga, z notatkami, całkowicie normalna. Na ekranie blokady jedno powiadomienie z listy znika pod czarnym paskiem, sąsiednie zostają.

Ekran prywatyzujący w serii Xiaomi 18 Pro: czernieją pojedyncze fragmenty, nie cały wyświetlacz.

Ochronę ustawia się osobno dla każdej aplikacji, a włącza dwojako. Na lewej krawędzi telefonu jest pomarańczowy przycisk AI, któremu można przypisać włączenie ochrony jednym kliknięciem. Druga droga to polecenie głosowe do asystenta Xiao AI, i to nie jednorazowe, tylko warunkowe: „po przyjściu do firmy włącz ochronę w komunikatorach”, „po powrocie do domu wyłącz całą ochronę”. Drobny druk zastrzega, że takie reguły konfiguruje się w trybie eksperckim asystenta.

Xiaomi opisało też, jak to działa, i nie jest to nakładka ani tryb programowy. W panelu siedzą dwa rodzaje pikseli — prywatyzujące i zwykłe — ułożone naprzemiennie w proporcji 1:1. Różnią się kątem, pod jakim wypuszczają światło: zwykły rozsyła je szerokim stożkiem na boki, prywatyzujący wąską kolumną prosto do przodu. Na co dzień świecą wszystkie, a po włączeniu ochrony — tylko prywatyzujące.

Dwa rodzaje pikseli w ekranie Xiaomi 18 Pro — prywatyzujące i zwykłe, ułożone naprzemiennie 1:1
Dwa rodzaje pikseli w ekranie Xiaomi 18 Pro — prywatyzujące i zwykłe, ułożone naprzemiennie 1:1

Xiaomi przy okazji przygaduje foliom prywatyzującym: te działają jak mikrożaluzje, więc odbierają jasność, psują obraz i męczą wzrok. Producent twierdzi, że u niego jakość nie spada, bo każdy piksel zachowuje komplet subpikseli RGB niezależnie od trybu. Brzmi rozsądnie, ale to wciąż deklaracja producenta, nie pomiar.

Tę samą zasadę stosuje Galaxy S26 Ultra. Samsung nazywa ją Flex Magic Pixel i również dzieli piksele na dwa rodzaje, wąskie i szerokie. Różnica jest w tym, co każdy z producentów opublikował: Samsung podał zmierzone kąty — przy 45 stopniach jasność boczna spada do 3,5 procent, przy 60 poniżej jednego. Xiaomi nie podało ani jednego stopnia, pokazało tylko zdjęcia ekranu widzianego z boku.

Specyfikacja z wyciekłego plakatu

W sieci krąży plakat zatytułowany „modernizacja na każdym polu”, przypisywany Xiaomi. Każdy jego punkt opatrzono dopiskiem „oba rozmiary” — parametry dotyczą obu modeli, które plakat wymienia z nazwy.„oba rozmiary”: Xiaomi od początku mówi o dwóch modelach i na tym samym plakacie wymienia je z nazwy.

ParametrXiaomi 18 ProXiaomi 18 Pro Max
Bateria7000 mAh8500 mAh
OgniwoXiaomi „Jinshajiang”, 32% krzemuXiaomi „Jinshajiang”, 32% krzemu
ProcesorSnapdragon 8 Elite Gen 6 (2 nm)Snapdragon 8 Elite Extreme Gen 6 (2 nm)
Aparat główny200 Mpix, duża matryca200 Mpix, duża matryca
Teleobiektywperyskop 200 Mpix, duża matrycaperyskop 200 Mpix, duża matryca
Ekran„super piksel”, emisja M11„super piksel”, emisja M11
Ramka ekranu0,99 mm0,99 mm

Plakat nazywa ten zestaw aparatów najmocniejszym układem Leiki w numerycznej serii Xiaomi, a baterie — najdłużej pracującymi w tej serii. Przy ekranie mowa o nowym systemie emisji M11 i nowym zielonym materiale emisyjnym: wyższa jasność przy niższym poborze energii.

Osobna grafika dokłada parametry ekranu. Szczytowa jasność ma sięgać 4000 nitów, a nowy zielony materiał emisyjny ma podnieść sprawność świecenia o 20 procent względem poprzedniej generacji. Do tego gamut BT.2020 i układ pikseli, w którym każdy ma komplet subpikseli RGB — Xiaomi zestawia go z klasycznym Pentile i twierdzi, że ostrość dorównuje ekranom 2K przy niższym poborze mocy niż przy 1,5K. Samej rozdzielczości w pikselach producent nie podaje.

Parametry ekranu serii Xiaomi 18 Pro — 4000 nitów szczytowej jasności i pełny układ RGB
Parametry ekranu serii Xiaomi 18 Pro — 4000 nitów szczytowej jasności i pełny układ RGB

Osobna grafika rozstrzyga rzecz, o której plakat specyfikacyjny milczał: każdy model dostaje inny układ. W Xiaomi 18 Pro pracuje Snapdragon 8 Elite Gen 6. Xiaomi 18 Pro Max — mocniejszy Snapdragon 8 Elite Extreme Gen 6 (SM8975). Warto o tym wiedzieć, bo starsze przecieki nazywały ten układ „Gen 6 Pro” — to była nazwa zastępcza, którą Qualcomm ostatecznie zastąpił członem Extreme. Wpis w bazie Geekbencha z 16 września pokazał egzemplarz z 16 GB pamięci, dwoma rdzeniami taktowanymi do 5,01 GHz oraz HyperOS 4 na Androidzie 17.

Procesory serii Xiaomi 18 Pro — Snapdragon 8 Elite Gen 6 w Pro i Elite Extreme Gen 6 w Pro Max
Procesory serii Xiaomi 18 Pro — Snapdragon 8 Elite Gen 6 w Pro i Elite Extreme Gen 6 w Pro Max
Wyciekła infografika ze specyfikacją serii Xiaomi 18 Pro

Ramka węższa o 0,19 mm

Jeden z materiałów pokazuje front i podaje konkret, który da się porównać z poprzednikiem: ramka wokół ekranu schudła z 1,18 mm w serii Xiaomi 17 do 0,99 mm — i to w całej serii, nie tylko w większym modelu. Zwiększył się przy tym promień zaokrąglenia narożników ekranu.

Front Xiaomi 18 Pro — ramka zwężona z 1,18 mm w serii Xiaomi 17 do 0,99 mm
Front Xiaomi 18 Pro — ramka zwężona z 1,18 mm w serii Xiaomi 17 do 0,99 mm

Aparat: Leica i zakres 17–75 mm

Na obudowie widnieje grawer LEICA VARIO-SUMMILUX 1:1.67-2.4/17-75 ASPH. Odczytaliśmy go z renderu w pełnej rozdzielczości i potwierdzają go cztery niezależne materiały. Oznacza jasność f/1,67–2,4 i zakres ogniskowych 17–75 mm.

Tu pojawia się nieścisłość, którą warto znać. Plakat specyfikacyjny wymienia dwa aparaty — główny i peryskopowy, oba 200 Mpix. Tymczasem na plecach widać trzy oczka: dwa w wyspie i jedno w module pod nią. Xiaomi nie opisało dotąd tego trzeciego, a zakres zaczynający się od 17 mm sugeruje, że w zestawie jest jeszcze szerokokątny obiektyw. Do środy to pozostaje pytaniem otwartym.

Cztery kolory

Seria wychodzi w czterech wykończeniach: granatowym, białym, grafitowym i różowym. Róż jest tu najbardziej nieoczekiwany — we wcześniejszych materiałach się nie pojawiał.

Xiaomi 18 Pro w czterech kolorach — granat, biel, grafit i róż, każdy z dopasowaną tapetą tylnego ekranu
Xiaomi 18 Pro w czterech kolorach — granat, biel, grafit i róż, każdy z dopasowaną tapetą tylnego ekranu

Najładniejszy detal: tapeta na tylnym ekranie jest dobrana do koloru obudowy — niebieska przy granatowym, zielona przy białym, pomarańczowa przy grafitowym i różowa przy różowym. Na części renderów wygląda to jak statyczny nadruk, ale to ten sam ekran w trybie tapety, a nie tańsza wersja bez wyświetlacza.

Jeden z krążących materiałów podpisuje wariant granatowy angielską nazwą Starry River Blue, z brokatowym efektem gwiezdnego pyłu — ale jego pochodzenia nie da się potwierdzić. Oficjalnych chińskich nazw kolorów Xiaomi jeszcze nie podało.

Czego nie ma w żadnym z materiałów

W materiałach nie ma przekątnych ekranów ani rozdzielczości w pikselach. Nie znamy też odświeżania, sposobu przyciemniania ani parametrów samego tylnego wyświetlacza: jego rozmiaru, rozdzielczości i jasności. Brakuje mocy ładowania, wymiarów, wagi, klasy odporności IP, wariantów pamięci i jakiejkolwiek ceny.

Przecieki uzupełniają część tych luk, ale to już nie są słowa Xiaomi. GSMArena podawała w kwietniu 6,3 cala dla 18 Pro i 6,9 cala dla 18 Pro Max z płaskim panelem LTPO OLED, a lipcowy wpis tipstera Digital Chat Station mówił o ładowaniu 100 W po kablu i obsłudze ładowania bezprzewodowego. Traktuj te liczby jako wskazówkę, nie specyfikację.

Nie wiadomo wreszcie, czy i kiedy seria trafi do Europy. Cała kampania jest chińska, a partnerzy kart na tylnym ekranie — Meituan, Haidilao, Starbucks CN — to marki z tamtego rynku. Chiński plakat wspomina za to o zakupie na 12 rat bez odsetek.

Co to znaczy dla akcesoriów

Jedno widać na każdym renderze: wykrój w etui musi obejmować całą wyspę razem z ekranem, a nie tylko dwa otwory na obiektywy. Obudowa, która przykrywa wyświetlacz plastikiem, odbiera mu sens. Podobnie ze szkłem na aparat — sensowna osłona zakrywa wyłącznie oczka optyki i zostawia wolne pole nad ekranem.

Xiaomi nie podało jeszcze wymiarów obudowy, więc o dopasowaniu akcesoriów z poprzedniej generacji można dziś mówić wyłącznie warunkowo. Pewne jest to, co widać: układ tyłu jest inny niż w serii Xiaomi 17, a dodatkowego ekranu poprzednia generacja nie ma w ogóle. Konkrety o pasowaniu podamy po 23 września.

Wszystko, co pasuje do nowej serii, zbieramy w jednym miejscu — akcesoria do serii Xiaomi 18 — z osobnymi półkami na akcesoria do Xiaomi 18 Pro oraz akcesoria do Xiaomi 18 Pro Max. Xiaomi mówi o dwóch rozmiarach, więc etui najpewniej nie będą między nimi wymienne — potwierdzimy to, gdy poznamy wymiary.

Podsumowanie

Xiaomi 18 Pro i 18 Pro Max to pierwsze telefony Xiaomi, w których drugi ekran nie jest ciekawostką doklejoną do obudowy, tylko wbudowaną w wyspę aparatu platformą z własnymi aplikacjami. Do tego podwójne 200 Mpix z Leicą, optyka o zakresie 17–75 mm i baterie 7000 oraz 8500 mAh — wszystko to jednak wciąż materiały sprzed premiery, nie komunikat producenta.

Konferencja w środę 23 września o 13:00 czasu polskiego. Wtedy poznamy ceny, przekątne i to, czy seria w ogóle wyjedzie poza Chiny.

FAQ — najczęściej zadawane pytania

Kiedy premiera Xiaomi 18 Pro?

23 września 2026 o godzinie 19:00 czasu chińskiego, czyli 13:00 w Polsce. Data pochodzi z plakatu jesiennej konferencji Xiaomi, który wyciekł przed premierą.

Czym różni się Xiaomi 18 Pro od 18 Pro Max?

Rozmiarem obudowy, baterią (7000 wobec 8500 mAh) i procesorem — Pro dostaje Snapdragona 8 Elite Gen 6, Pro Max mocniejszy Elite Extreme Gen 6. Aparaty, ekran i szerokość ramki plakat podaje jako wspólne dla obu rozmiarów.

Co to jest ekran na plecach Xiaomi 18 Pro?

Dotykowy, kolorowy wyświetlacz wbudowany w wyspę aparatu, obok obiektywów. Obsługuje karty aplikacji — od licznika wody po minutnik i timer pomodoro — wyświetla animowane maskotki i służy jako podgląd do selfie robionego głównym aparatem.

Jaki procesor ma Xiaomi 18 Pro?

Różny w obu modelach. Xiaomi 18 Pro dostaje Snapdragona 8 Elite Gen 6, a Xiaomi 18 Pro Max mocniejszy Snapdragon 8 Elite Extreme Gen 6. Oba w procesie 2 nm.

Ile kosztuje Xiaomi 18 Pro?

Cena nie została podana w żadnym materiale — ani w juanach, ani w euro. Poznamy ją 23 września.

Czy etui z Xiaomi 17 Pro pasuje do Xiaomi 18 Pro?

Xiaomi nie podało jeszcze wymiarów obudowy, więc pewnej odpowiedzi dziś nie ma. Układ tyłu jest jednak wyraźnie inny, a poprzednia generacja nie ma dodatkowego ekranu w wyspie — po premierze uzupełnimy półki obu modeli o akcesoria z potwierdzonym dopasowaniem.

Czy Xiaomi 18 Pro trafi do Polski?

Na razie nie ma o tym żadnej informacji. Wszystkie materiały dotyczą premiery chińskiej.

Komentarze

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Udostępnij