iPhone 18 Pro dostał od DxOMark 172 punkty i drugie miejsce na świecie, tuż za Huawei Pura 80 Ultra ze 175. iPhone 17 Pro ma 168 punktów i zajmuje piątą pozycję. Cztery punkty różnicy między generacjami — na papierze niewiele, w rankingu trzy oczka.
Tyle że rozbiórka nowego modelu pokazuje coś, co tej różnicy tłumaczyć nie powinno: dwie z trzech tylnych matryc są dokładnie te same, co rok temu.
Skąd te dane: dane o podzespołach pochodzą z publikacji w serwisie Weibo.

Co siedzi w aparacie
Tylne aparaty są takie same w iPhonie 18 Pro i 18 Pro Max — autor rozbiórki opisuje je raz, dla obu telefonów naraz. Trzy obiektywy osadzone we wspólnej metalowej ramce, każdy 48 Mpix:
| Aparat | Matryca | Wielkość | Przysłona | Ekwiwalent ogniskowej | Stabilizacja |
|---|---|---|---|---|---|
| Ultraszeroki | Sony IMX972 | 1/2,55″ | f/2,2 | 13 mm | nie podano |
| Główny | Sony IMX905 | 1/1,3″ | f/1,48–4,0 | 24 mm | sensor-shift drugiej generacji |
| Peryskop | Sony IMX973 | 1/2,55″ | f/2,8 | 100 mm | sensor-shift 3D |
Przy ultraszerokim rozbiórka nic o stabilizacji nie mówi — to znaczy tyle, że nie wiadomo, a nie że jej nie ma.

Kontrowersja: dwa z trzech aparatów są te same, co rok temu
Autor położył aparaty z obu generacji obok siebie i opisał je tym samym kompletem danych. Parami, bo Pro i Pro Max z danego rocznika mają ten sam zestaw:
| iPhone 17 Pro i 17 Pro Max | iPhone 18 Pro i 18 Pro Max | |
|---|---|---|
| Ultraszeroki | Sony IMX972, 1/2,55″, f/2,2, 13 mm | Sony IMX972, 1/2,55″, f/2,2, 13 mm |
| Peryskop | Sony IMX973, 1/2,55″, f/2,8, 100 mm | Sony IMX973, 1/2,55″, f/2,8, 100 mm |
| Główny — matryca | Sony IMX903, 1/1,3″, 48 Mpix | Sony IMX905, 1/1,3″, 48 Mpix |
| Główny — przysłona | stała f/1,78 | zmienna f/1,48–4,0 |
Ultraszeroki i peryskop to dosłownie te same matryce. Ta sama rozdzielczość, ta sama wielkość, ta sama jasność i ten sam ekwiwalent ogniskowej.
Aparat główny zmienił oznaczenie z IMX903 na IMX905, ale rozbiórka podaje dla obu tę samą wielkość matrycy, 1/1,3 cala, i tę samą rozdzielczość. Serwisy branżowe podają dla siedemnastki dokładniejszą wartość 1/1,28 cala, więc jakaś drobna różnica może istnieć — autor rozbiórki zaokrągla obie tak samo.
Jedyna prawdziwa różnica to przysłona aparatu głównego.
Sześć ruchomych listków
W miejsce stałego otworu f/1,78 Apple włożyło zmienną przysłonę o zakresie f/1,48–4,0. DxOMark opisuje ją jako prawdziwą przysłonę z sześciu ruchomych listków, która otwiera się i zamyka jak w aparacie fotograficznym — na zdjęciach samego mechanizmu nie widać, bo autor nie rozkręcił obiektywu. Przy obiektywie jest tylko suchy podpis: f/1,48–4,0.
To nie jest sztuczka programowa, tylko prawdziwy mechanizm, który przepuszcza mniej albo więcej światła. Poprawę wyniku DxOMark przypisuje właśnie tej przysłonie.
Co daje zakres:
- f/1,48 po zmroku — otwór szerszy niż f/1,78 w poprzedniku wpuszcza więcej światła; wynik przy słabym świetle poszedł ze 143 na 150 punktów
- f/4,0 w dzień — przymknięcie zwiększa głębię ostrości, czyli pozwala utrzymać ostrość na większym fragmencie kadru
- zakres zamiast jednej wartości na wszystko — choć nie wiadomo, czy przysłona przymyka się płynnie, czy skokowo
Wyniki DxOMark: gdzie widać różnicę
| Kategoria | iPhone 17 Pro | iPhone 18 Pro |
|---|---|---|
| Ogólny | 168 | 172 |
| Wideo | — | 176 — najwyższy wynik wideo w całej bazie DxOMark |
| Niskie światło | 143 | 150 |
| Portrety | 151 | 157 |
| Zoom | 135 | 138 |
Najwięcej zyskały zdjęcia przy słabym świetle (+7) i portrety (+6), najmniej zoom (+3), a to jedyny aparat, którego zmiana przysłony w ogóle nie dotyczy. DxOMark nie rozpisuje, skąd wzięła się każda z tych zmian, więc formalnie to zbieżność. Tyle że wyjątkowo równa.
Czego DxOMark nie pochwalił
DxOMark wytknął cztery rzeczy: przekłamania barw i skoki balansu bieli, słabszy zoom na dużych dystansach, flary w niektórych warunkach oraz różnice jasności między podglądem zdjęcia a wideo. Drugi punkt nie dziwi, bo peryskop został ten sam.
Ile naprawdę znaczą te punkty
Zanim uznasz 172 kontra 168 za rozstrzygnięcie, warto wiedzieć, skąd ta liczba się bierze i czego nie pokazuje.
DxOMark zarabia na producentach, których testuje. Sprzedaje im oprogramowanie DxO Analyzer i doradztwo przy strojeniu aparatów, a potem ocenia gotowe telefony. W branży mówi się o tym jako o problemie „płać i wygrywaj”: kto korzysta z płatnych narzędzi DxO, wypada w rankingu lepiej od tych, którzy z nich nie korzystają. Nikt nie twierdzi, że wyniki się kupuje. Trudno jednak o niezależność, kiedy ta sama firma najpierw doradza, a potem ocenia.
Każda kolejna generacja dostaje wyższą notę. Widać to w rankingu od lat i trudno nie zapytać, czy punkty mierzą realny postęp, czy rosną razem z metodologią. Wyników z różnych lat nie da się więc zestawiać wprost.
Jedna liczba ukrywa wszystkie kompromisy. Ocena ogólna powstaje z kilkunastu podwyników o różnej wadze, a media cytują wyłącznie ją. U nas widać to wzorcowo: osiemnastka wygrywa zdjęciami przy słabym świetle i portretami, a w zoomie stoi praktycznie w miejscu. Jeśli fotografujesz głównie teleobiektywem, ta różnica Cię nie dotyczy.
Zdarzył się też głośny spór o niezależność. Gdy Xiaomi nie wysłało do testów modelu 12S Ultra, DxOMark kupił egzemplarz na własną rękę i opublikował ocenę mimo braku współpracy producenta.
Praktyczny wniosek jest taki: punkty DxOMark przydają się jako wskazówka, w którą stronę poszły zmiany, i tutaj akurat pokrywają się z tym, co widać w rozbiórce. Nie odpowiedzą natomiast na pytanie, czy warto wymieniać telefon. Na to odpowiedzą dopiero zdjęcia zrobione w takich warunkach, w jakich fotografujesz na co dzień.
Face ID i LiDAR dostały więcej niż aparat
Najwięcej zmieniło się nie w aparatach, tylko obok nich.

Cały zestaw Face ID w osiemnastce jest wyraźnie dłuższy — doszła szeroka taśma z metalową blaszką usztywniającą. W siedemnastce wszystko było ciasno upakowane obok siebie, tutaj czujnik odsunięto od aparatu na sporą odległość.
Matryca kamery podczerwieni jest większa. Autor obrysował na zdjęciu tę część obu matryc, która faktycznie zbiera światło — w osiemnastce jest większa i bardziej kwadratowa.

Autor zdjął obudowy z projektora punktowego i sfotografował gołe układy w powiększeniu. Tu też widać przebudowę: oba układy — ten sterujący i ten świecący — są większe, cienkich drucików łączących jest więcej i odchodzą z dwóch stron zamiast z jednej, a punkty świetlne leżą gęściej.

LiDAR też się powiększył. W osiemnastce jest po prostu większy, a jego nadajnik ma większą powierzchnię. Oznaczenia taśm to 06061-05 w 18 Pro Max i 06060-04 w 18 Pro, wobec 5561-04 i 5371-03 rok wcześniej.

Żadnej z tych zmian DxOMark nie mierzy, bo ocenia aparaty do zdjęć, nie rozpoznawanie twarzy. Jak przebudowa projektora punktowego przekłada się na szybkość i skuteczność Face ID, rozbiórka nie rozstrzyga.
Aparat przedni bez rewolucji
Selfie robi Sony IMX914, 18 Mpix, f/1,9, ekwiwalent 20 mm — te same dane dla 18 Pro i 18 Pro Max. Tę samą matrycę przypisują siedemnastce serwisy branżowe. Zdjęcie porównawcze z rozbiórki nie jest podpisane, widać na nim tylko tyle, że obie matryce mają podobnej wielkości część zbierającą światło i różnią się kształtem obudowy.

Co to znaczy przy zakupie ochrony
Wyspa aparatów w osiemnastce ciągnie się przez całą szerokość pleców. Mieści trzy obiektywy ustawione w trójkąt, lampę błyskową, mikrofon i okienko czujnika.

Na zdjęciach obudów obu generacji widać, że pierścienie wokół obiektywów w osiemnastce są szersze i inaczej rozmieszczone niż w siedemnastce. Ktoś zadał sobie trud i zmierzył to suwmiarką — na egzemplarzach Pro Max:
| Miejsce pomiaru | iPhone 17 Pro Max | iPhone 18 Pro Max |
|---|---|---|
| Na obiektywach | 13,20 mm | 13,68 mm |
| Na samej wyspie | 11,36 mm | 11,58 mm |

Wyspa urosła o 0,22 mm, a razem z wystającymi obiektywami o prawie pół milimetra. Pomiar zrobiono na większych modelach, ale konstrukcja pleców jest w obu wariantach ta sama. Brzmi jak nic, ale osłona na aparat to element dopasowany na styk — pół milimetra to różnica między nakładką, która siada równo, a taką, która buja się na krawędzi albo w ogóle nie wchodzi. U nas w sklepie osłony do obu generacji to osobne produkty i właśnie dlatego.
Drobna rada przy wyborze, zresztą uniwersalna: osłony trzymające się pierścienia wokół obiektywu łatwiej zdjąć niż takie, które przyklejają się wprost do szkiełka — mniejsze ryzyko, że coś się porysuje.
I jedno zastrzeżenie: flary, o których pisze DxOMark, to cecha samego aparatu, testowanego bez żadnych dodatków. Laboratorium nie sprawdzało osłon i nie wypowiada się o tym, jak wpływają na zdjęcia.
Jeśli masz siedemnastkę, właściwe kategorie to szkło na aparat do iPhone 17 Pro oraz iPhone 17 Pro Max — to osobne półki. Do osiemnastki pasują osłony aparatu iPhone 18 Pro oraz iPhone 18 Pro Max.
Pełen wybór akcesoriów znajdziesz w kategoriach iPhone 17 Pro i iPhone 18 Pro.
Podsumowanie
W iPhonie 18 Pro lepszy wynik nie bierze się z wymiany matryc. Ultraszeroki i peryskop zostały te same, aparat główny zmienił oznaczenie przy tej samej wielkości i rozdzielczości, a jedyną realną zmianą jest przysłona f/1,48–4,0. Nowy model debiutuje na drugim miejscu rankingu, poprzednik notowany jest dziś na piątym.
Najwięcej zmieniło się za to tam, gdzie DxOMark w ogóle nie zagląda: w Face ID i LiDAR-ze.
A same punkty warto brać z dystansem. Mówią, w którą stronę poszły zmiany, ale nie zastąpią obejrzenia zdjęć z telefonu, którego naprawdę używasz.
FAQ — najczęściej zadawane pytania
Jaki aparat ma iPhone 18 Pro?
Trzy matryce po 48 Mpix: ultraszeroką Sony IMX972 (f/2,2, ekwiwalent 13 mm), główną Sony IMX905 (1/1,3″, zmienna przysłona f/1,48–4,0, ekwiwalent 24 mm) i peryskopową Sony IMX973 (f/2,8, ekwiwalent 100 mm). Przednia to Sony IMX914 18 Mpix f/1,9. Ten sam zestaw trafia do 18 Pro Max.
Ile punktów DxOMark ma iPhone 18 Pro?
172 punkty i drugie miejsce w rankingu globalnym, za Huawei Pura 80 Ultra ze 175. iPhone 17 Pro ma 168 punktów i zajmuje piątą pozycję. Warto pamiętać, że DxOMark sprzedaje producentom narzędzia i doradztwo przy strojeniu aparatów, więc ranking bywa krytykowany za brak niezależności.
Czym różni się aparat iPhone 18 Pro od 17 Pro?
Właściwie jedną: aparat główny ma zmienną przysłonę f/1,48–4,0 zamiast stałej f/1,78. Matryca główna zmieniła oznaczenie (IMX903 → IMX905) przy tej samej wielkości i rozdzielczości, a ultraszeroki i peryskopowy to te same matryce, co w poprzedniej generacji.
Co to jest zmienna przysłona w iPhone 18 Pro?
Mechanizm zmieniający wielkość otworu obiektywu w zakresie od f/1,48 do f/4,0 — DxOMark opisuje go jako fizyczną przysłonę z sześciu ruchomych listków, jak w aparacie fotograficznym. Szerzej otwarta przepuszcza więcej światła po zmroku, przymknięta daje większą głębię ostrości.
Czy szkło na aparat z iPhone 17 Pro pasuje do 18 Pro?
Nie. Wyspa aparatu w osiemnastce jest grubsza — 11,58 mm wobec 11,36 mm, a licząc z wystającymi obiektywami 13,68 wobec 13,20 mm. Do tego pierścienie wokół obiektywów są szersze i inaczej rozmieszczone. Potrzebne będzie szkło dedykowane nowemu modelowi.
Czy można wierzyć wynikom DxOMark?
Z zastrzeżeniami. DxOMark sprzedaje producentom oprogramowanie i doradztwo przy strojeniu aparatów, a potem ocenia gotowe telefony — branża zarzuca temu brak niezależności. Do tego każda kolejna generacja dostaje wyższą notę, więc wyniki z różnych lat trudno zestawiać wprost, a jedna liczba ukrywa wszystkie kompromisy między kategoriami. Traktuj punkty jako wskazówkę, w którą stronę poszły zmiany, a nie jako werdykt.
Czy iPhone 18 Pro ma lepszy zoom niż 17 Pro?
Minimalnie: 138 punktów wobec 135. Peryskop to ta sama matryca Sony IMX973 z tą samą przysłoną f/2,8, więc sprzętowo nic się tu nie zmieniło, a przyczyny tych trzech punktów DxOMark nie tłumaczy. Laboratorium wytknęło zresztą słabszy zoom na dużych dystansach.
Czy Face ID w iPhone 18 Pro jest lepsze?
Sprzętowo tak: matryca kamery podczerwieni zbiera światło z większej powierzchni, a projektor punktowy przebudowano — jego układy są większe, a punkty leżą gęściej. Rozbiórka nie podaje jednak, jak przekłada się to na szybkość czy skuteczność rozpoznawania.
Komentarze
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!


