Każdy, kto choć w niewielkim stopniu interesuje się nowościami w smartfonach z całą pewnością z niecierpliwością wyczekuje dnia jutrzejszego. Tego właśnie dnia swoją premierę będą miały dwa zupełnie nowe urządzenia tj. Samsung Galaxy S10 oraz Xiaomi Mi9. O Samsungu i jego przewidywanej specyfikacji pisaliśmy już w poprzednim artykule, a w dzisiejszym skupimy się uważniej na doniesieniach dotyczących Xiaomi Mi9.

W tym przypadku firma obrała dosyć ciekawą i nietypową strategię. Przekazała praktycznie komplet informacji na temat swojego nowego urządzenia poprzez media społecznościowe. Wydaje mi się, że posunięcie tego typu jest dość ryzykowne, bo czy jest w takim wypadku sens z niecierpliwością wyczekiwać premiery, jeśli jeszcze przed nią wiemy już wszystko o produkcie? 

Dzięki zamieszczonym w Internecie przez producenta grafikom, wiemy już że Xiaomi Mi9 wyposażony zostanie w wyświetlacz Samsung AMOLED o rozdzielczości Full HD+ oraz przekątnej 6,4 cala. Jasność maksymalna wynosić ma 600 nitów, a ekran ma być pokryty szkłem Gorilla Glass i jeśli wierzyć plotkom, ma zajmować aż 90,7% całej powierzchni panelu przedniego. Co ciekawe, w ekranie znaleźć ma się także bardzo czuły sensor oświetlenia oraz czytnik linii papilarnych nowej generacji, a sam ekran ma być płaski (to akurat, zależnie od upodobań, może stanowić atut lub wadę). Dodatkowo Xiaomi zapewnia nas o 100% pokryciu przestrzeni sRGB oraz AdobeRGB.

W informacjach na temat Xiaomi Mi9 od producenta znaleźć możemy także wzmiankę o ośmiordzeniowym procesorze Snapgragon 855 z układem graficznym Adreno 640. Wiadomo także, że urządzenie będzie dostępne w konfiguracji z 8 GB RAM oraz 256 GB pamięci przeznaczonej na dane użytkownika, lub 6 albo 8 GB pamięci RAM wraz z 128 GB pamięci wewnętrznej.  Wersja najmocniejsza ma być dostępna w wersji Explorer Edition

Najatrakcyjniejszą częścią smartfona, według plotek, okazać ma się aparat. Został on również scharakteryzowany na social mediach Xiaomi. Przedni aparat ma mieć aż 20 Mpix, lecz to nie on jest sprawcą całego tego zamieszania. Na tylnym panelu urządzenia bowiem, znaleźć się ma, pod taflą szafirowego szkła, potrójny aparat. Pierwszy z nich ma posiadać rozdzielczość 48 Mpix, drugi 16, a trzeci 12 Mpix.  Aparat 48 Mpix daje nam matrycę 1/2” oraz 6-soczewkowy obiektyw o przysłonie F/1.75. Aparat 16 Mpix także posiadać ma 6-soczewkowy obiektyw, który w tym wypadku ma być szerokokątny, a przysłona ma wynosić F/2.2. Ostatni z aparatów odpowiadać ma za zdjęcia z dwukrotnym zoomem optycznym. Ten także ma 6-soczewkową konstrukcję, a przysłona wymosi F/2.2

Do sieci wypłynęły od Xiaomi nawet takie jak nowy tryby. Xiaomi w Mi9 umieściło tryb „Wysokiej jakości”, którego zadaniem jest podbić jasność wyświetlacza o 39%. Znajdują się tam także tryb „słoneczny 2.0” poprawiający kontrast i komfort użytkowania urządzenia na zewnątrz oraz tryb czytania, w którym wzrosła regulacja temperatury barwnej aż do 256-stopniowej, a regulacja jasności jest płynniejsza. 

Najtańszy wariant Xiaomi Mi9 dostępny będzie w cenie 516 (1975 zł). Wersja Eksplorer Edition to wydatek 885 dolarów (3390 zł). Należy pamiętać, że to przelicznik bez opodatkowania i marży dystrybutorów - w Polsce ceny będą zapewne nieco wyższe.

Czy cena urządzenia jest adekwatna do jego specyfikacji? Na to pytanie musi sobie odpowiedzieć każdy indywidualnie. Jestem jednak przekonana, że Mi9 zyska wielu fanów.